Oszukuj swoj organizm...

Oszukuj swoj organizm...

Postprzez neta w 21 Sie 2008, 11:09

Warto posunac sie czasem do kilku malych oszustw ;-) i zasugerowac swojemu organizmowi sytosc... Podpowiem kilka trikow latwych do zastosowania na co dzien.

1. Jedz zawsze z malego talerza. Ma sie wtedy wrazenie, ze posilek jest wiekszy niz rzeczywiscie jest i czasem pomaga to 'wmowic' naszemu zoladkowi, ze jest juz pelny... Gdy je sie mala porcje z duzego talerza - efekt jest odwrotny - trzeba na to uwazac.

2. Posilki najlepiej przygotowywac sobie, tzn. podawac w naczyniach bialych, absolutnie nie powinna to byc zastawa kolorowa (zwlaszcza z elementami czerwieni i zolci, bo kolory te pobudzaja apetyt... biel jest neutralna).

3. Oczywiscie trzeba pic 'ile wlzezie' ;-) wody mineralnej. Im wiecej sie napijemy, tym mniej zjemy, bo mniej sie miesci w zoladku - proste. Poza tym, niegazowana woda mineralna jest zwyczajnie potrzebna naszemu organizmowi - pomaga go 'oczyscic' od wewnatrz.

4. Duzo pij przed posilkiem. Nigdy nie pij w trakcie jedzenia - popijanie sprawia, ze zjadamy wiecej, niz musimy (niz to niezbedne).

5. Jedzac dlugo gryz i przezuwaj... Juz sama ta czynnosc czasem sugeruje organizmowi 'najadanie sie'. Pochloniesz wowczas mniej kalorii, niz przy szybkim jedzeniu - to jasne.

6. Celebruj przygotowywanie sobie jedzonka. Im wiecej czasu poswiecisz na gotowanie, tym mniej ci sie chce potem jesc ;) - smiesznie brzmi, ale dziala.

7. Nie jedz w biegu, na szybko, po drodze do pracy czy szkoly. Poswiec czas posilkowi. Przygotuj stol odpowiednio i zaplanuj czas na zjedzenie (i wylacznie na to - bo jedzenie na przyklad podczas ogladania filmu w TV spowoduje, ze tzw. mimochodem zjesz niepotrzebnie wiecej... podobnie dziala spozywanie posilku przy czytaniu gazety, graniu na komputerze, etc.).

8. Nie podjadaj pomiedzy posilkami, a jesli juz musisz to... wszelkie cukierki, paluszki i inne wciagajace przysmaki stojace gdzies zwykle pod reka zastap warzywami... Jak bohaterka filmu 'Nigdy w zyciu' - paseczkami marchewki, albo kawalkami kalarepki, ktora sie baaardzpo dlugo je, bo kiepsko sie to gryzie ;)

9. Nie trzymaj w domu cukru. Byc moze dzieki temu odzwyczaisz sie od slodzenia herbaty... Na wiele osob to dziala - zwykle lenistwo - nie masz czym oslodzic, nie chce ci sie isc do spozywczaka, pijesz gorzkie i juz!

10. Nie umawiaj sie ze znajomymi w lokalach, w ktorych glowna oferta sa slodkosci (cukierenki, kawiarenki, itp.). Staraj sie spotkac z nimi na przyklad w herbaciarni, albo jakiejs winiarni, gdzie nie ma w ofercie jedzenia, a szczegolnie deserow.

11. Pamietaj - w ciagu dnia duzo (5), ale malych i regularnych (co najwazniejsze) posilkow. Jednym z nich moze byc powiedzmy duze jablko... Jesli bedziesz trzymac sie tej zasady uda ci sie oszukac organizm, ktory 'zacznie myslec', ze ma tyle, ile potrzebuje, ze nie musi juz magazynowac, ze wszystko jest jak najbardziej OK.

12. Sprobuj w jakis sposob obrzydzic sobie swoje najbardziej sgubne nawyki (slodycze, tluste smazone ciezkostrawne postrawy...). W jednym z programow emitowanych bodajze na kanale TVN Style, robi sie to w taki sposob, ze pokazuje sie delikwentowi (delikwentce) ile i co zjada w ciagu jednego przecietnego dnia, oraz jak to wszystko razem obrzydliwie wyglada w jego zoladku i jak bardzo go rozpycha. Do wielkiego przezroczystego naczynia wlewa / wrzuca sie sniadanie, podjadane po sniadaniu rzeczy z lodowki, olbrzymie danie (lub dwa) obiadowe, podwieczorek, znowu jakies podjadane w miedzyczasie 'zagryzki', kolejny olbrzmymi posilek wieczorny, itd. itp. Wszystko to razem wyglada naprawde ohydnie i uswiadamia... co sobie sami robimy :/

Tego typu trikow jest znacznie wiecej. O wielu na pewno zapomnialam, wiec jesli komus sie jeszcze cos przypomni - wrzucajcie kochani, bo temat jest fajny moim zdaniem.
neta
 
Posty: 2
Dołączenie: 21 Sie 2008, 10:27

Re: Oszukuj swoj organizm...

Postprzez kacha w 23 Sie 2008, 11:39

12. Sprobuj w jakis sposob obrzydzic sobie swoje najbardziej sgubne nawyki (slodycze, tluste smazone ciezkostrawne postrawy...). W jednym z programow emitowanych bodajze na kanale TVN Style, robi sie to w taki sposob, ze pokazuje sie delikwentowi (delikwentce) ile i co zjada w ciagu jednego przecietnego dnia, oraz jak to wszystko razem obrzydliwie wyglada w jego zoladku i jak bardzo go rozpycha. Do wielkiego przezroczystego naczynia wlewa / wrzuca sie sniadanie, podjadane po sniadaniu rzeczy z lodowki, olbrzymie danie (lub dwa) obiadowe, podwieczorek, znowu jakies podjadane w miedzyczasie 'zagryzki', kolejny olbrzmymi posilek wieczorny, itd. itp. Wszystko to razem wyglada naprawde ohydnie i uswiadamia... co sobie sami robimy :/

To jest okropne, no normalnie jak tylko to czytam to odrzuca mnie od jedzenia :D
Czyli metoda czytania tego posta jest dla mnie najskuteczniejsza nic dodać nic ująć
kacha
 
Posty: 6
Dołączenie: 22 Sie 2008, 09:00


Powróć do Jak schudnąć i nie tyć?



Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron