Od dzisiaj , akurat po świętach rozpoczęłam walkę sama ze sobą . Rozpoczęłam odchudzanie.Wiele z nas pewnie, wiele razy tak pisało i mówiło - no tym razem na pewno się uda. Skąd ja to znam...Też tak wiele razy pisałam, a potem jak się okazywało z odchudzania nici. Tym razem tak nie będzie. Muszę się w końcu postarać i przełamać. To będzie mój codzienny dzienniczek. Będę w nim zapisywała co zjadłam i ile to mniej więcej ma kalorii. Oczywiście nieodzownym elementem mojego odchudzania będą ćwiczenia...uwielbiam tańczyć więc taniec jako rozgrzewka pobudzi moje zaspane mięśnie. Pozostaje tylko zabrać się do pracy.
A to co dzisiaj zjadłam :
Śniadanie - kilka suszonych owoców, sałatka owocowa ( 1 mała gruszka, 1 małe jabłko, 1 pomarańcza )
Obiad - zupa borowikowa na wywarze warzywnym ( bez śmietany )
Kolacja - 1 mały serek puszysty
Razem : 500 kcal
