Ja wypróbowałam 1000 kalorii. Jest ok. ale trzeba się regularnie ruszać(ćwiczyć, biegać, pływać ok.3-4razy tyg.), bo bardzo spowalnia sie przemiana materii, czyli zwalnia ci sie tempo chudnięcia! Do toalety na posiedzenie

udajesz się nie codzień, ale co 2 - 3 dni. Ruch temu zapobiega. Jedz regularnie!!!! To jest najważniejsze! Pięć niedużych posiłków dziennie. W sumie 1000 kcl. To tyle co zestaw w mcdonald's! Ale ta dieta działa cuda. No i zrezygnuj z :-białego pieczywa
- ziemniakówk, frytek itp.
- fast food'ów (wiesz o co chodzi?!)
- słodkich, gazowanych napojów i soków
- słodyczy!!!
Jedz:
- pełnoziarniste pieczywo
- chude wędliny
- mnóstwo warzyw
- dużo owoców
- kasze(gryczana, jęczmienna itp.)
- bardzo dużo wody bez gazu
Kup:
- wagę łazienkową
- wagę kuchenną
- tabele kaloryczne(z netu ściągnij)
Ale jeśli nawet pominiesz ostatnie trzy punkty (te o wagach i tabelach)
to i tak po miesiącu... ba! wcześniej!!! zobaczysz, że ubrania stają się luźniejsze

.
Jeśli brak Ci czasu na ćwiczenia:
- Wysiadaj przystanek lub dwa przed domem, szkołą? pracą? i dojdź piechotą

.
- Nie uzywaj windy, nawet jeśli mieszkasz na 8 - 9 piętrze. Schody doskonale odchudzają!
- No i te warzywa, chude mięso i nabiał , kasze i owoce!
- I woda!
Gwarantuję Ci sukces!!!
Pozdrawiam!