Mam 19 lat, ważę 70 kg przy 170 cm wzrostu. Dwa tygodnie temu postanowiłam, że wreszcie się za siebie wezmę i zaczęłam regularnie ćwiczyć tzn. codziennie skaczę na skakance i robię około 90 brzuszków, dużo też chodzę. Ograniczyłam też jedzenie, odstawiłam chleb, jem mniejszy obiad, nie jem kolacji. Efekty widać ale to wciąż za mało i czuję że nie schudnę tak jakbym chciała... Mam wolną przemianę materii. Największym problemem są tak zwane boczki... Nienawidzę ich! Brzuch mi się zmniejszył dzięki brzuszkom ale to dalej nie jest to na co czekam. Mam też grube uda i szeroki tyłek. Poradźcie coś proszę, może jakąś skuteczniejszą dietę. Chodzi mi też o jakiś dobry, wypróbowany środek na odchudzanie (szybsze spalanie tłuszczu i szybszą przemianę materii) bo bez tego nie dam sobie rady. Z góry dziękuję

Beti