A właściwie porażka na każdym kroku.
Śniadanie to jeszcze jakoś, ale na obiad frytki, podwieczorek kilka kawałków czekolady, kolacja trochę lepiej bo sałatka grecka.
Na jakikolwiek ruch byłam zbyt obolała
Wróć do zaawansowanego wyszukiwania
Wróć do zaawansowanego wyszukiwania