z nadwagą walczę z 5 lat, chociaż jak do tej pory nie byłam tak mocno zmotywowana jak teraz, chyba podświadomie podobało mi się jak wyglądam. Co się zmieniło? to, że za rok mam wyjść za mąż i w tym dniu chcę wyglądać cudownie, nie martwić się czy unieść głowę wyżej, bo może mały podbródek mi się robi, czy może stanąć pod kątem, bo się szczuplej wygląda itp.
pragnę schudnąć do 54kg, teraz ważę 64,5kg, czyli tak z 10,5-może 11 kg, bo niska jestem.
jak dotąd uwielbiałam jadać po 20:00, wiem, że to doprowadziło mnie do tych kg. no, ale jedzenie inaczej smakuje po tej magicznej godzinie
ale już się to zmieniło od poniedziałku, na razie sobię radzę, 2 tygodnie temu ważyłam 66,2kg, czyli nawet trochę schudłam
jakie mam założenia na ten rok?
nie jadam po 17:00
ograniczam wielkość posiłków
ograniczam węglowodany, bo po nich tyję najbardziej
jadam regularnie 5 posiłków dziennie
piję czerwoną herbatę
Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto może też się do mnie przyłączy
a może ktoś ma sprawdzoną na sobie skuteczną dietę?
Pozdrawiam gorąco
